Jedno uporczywe wspomnienie.
Rozradowana niczym dziecko udawałam, że moją uwagę pochłania karmiona przez pracownica Zoo małpka...
Stałeś z boku.
Kątem oka widziałam dokładnie Twoją sylwetkę.
Spojrzałeś na mnie.
Z uśmiechem...
Z uśmiechem, który potrafił powiedzieć więcej niż jakiekolwiek wypowiedziane później słowa...
Z uśmiechem, do którego będę zawsze wracała, gdy pomyślę o Tobie.
Ownlog ||
Powrót do bloga